Szeroko rozumiana branża finansowa jest jedną z tych, które zostały najbardziej dotknięte skutkami wprowadzonych w ostatnich zasad bezpieczeństwa. Klienci nie tylko zaczęli oszczędzać – bojąc się o utratę pracy – ale także mniej chętnie odwiedzają biura pośredników. Dotyczy to także sektora ubezpieczeniowego.

Wydaje się, że obecna sytuacja to jest doskonałym punktem wyjścia do rozwoju nowoczesnych technologii sprzedaży ubezpieczeń. A jednak firmy programistyczne nie zalewają rynku swoimi produktami, a klienci nadal ubezpieczają się w tradycyjny sposób. Dlaczego?

Zdalnie ale u agenta?

Od kilku tygodni branża ubezpieczeniowa działa “zdalnie”. Co to oznacza? mniej więcej tyle, że agenci ubezpieczeniowi zamknęli swoje biura i obsługują klientów przez telefon i za pośrednictwem poczty elektronicznej. Nawet taka mała zmiana jest ogromną rewolucją dla branży. Ale czy jest to prawdziwy insurtech? Oczywiście, że nie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że branża należy to najmniej innowacyjnych na rynku.

Klienci nie są do końca zadowoleni z sytuacji, w której się znaleźli. Trudno im się dziwić. Część obowiązków została przerzucona na nich. A nadal muszą korzystać z usług pośredników. Czy możliwe jest stworzenie alternatywy? Czy firmy programistyczne są w stanie wypracować technologie, które uprościłyby proces ubezpieczenia? Oczywiście, że tak. Dlaczego tak się nie dzieje? Powodów jest co najmniej kilka.

Perspektywy insurtech w Polsce

Dlaczego obecna sytuacja nie powoduje dalej idących zmian? Odpowiadają za to funkcjonujące na rynku firmy ubezpieczeniowe, które przez wiele lat konkurowały wyłącznie ceną i w efekcie nie były  w stanie współpracować z firmami programistycznymi nad rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Nie było na to pieniędzy.

Drugim powodem jest ogromne skomplikowanie produktów. Jedynie obowiązkowe ubezpieczenie OC jest jednakowe w każdej firmie. Produkty dobrowolne bardzo się różnią – zakresie oferowanej ochrony, poziomem wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela i ceną. W efekcie klienci nie są w stanie wybrać produktu, który najpełniej odpowiadały ich potrzebom i dodatkowo był dostępny w rozsądnej cenie.

Warto także dodać, że ofertę firm ubezpieczeniowych cechuje duża zmienność. Promocje, zmiany warunków – to tylko przykłady zmian, które zachodzą każdego dnia. W ich gąszczu gubią się nawet agenci ubezpieczeniowi, którzy przecież zajmują się profesjonalnym doradztwem. Nic zatem dziwnego, że klienci lub firmy programistyczne nie mają nawet szansy nadążać za zmianami. W efekcie nie powstają nowoczesne narzędzia, z których mogliby korzystać właściciele samochodów, domów lub osoby zainteresowane zabezpieczeniem przyszłości swoich bliskich.

Bez uproszczenia oferty branża insurtech nie będzie się rozwijać, a na rynku panować będzie stagnacja. Czy jest to sytuacja korzystna dla klientów? Na pewno nie. Czy w najbliższej przyszłości można spodziewać się zmian? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.